była kiedyś w branży SEO taka niepisana zasada, że nie pokazuje się publicznie zaplecz konkurencji, nie wyciąga na światło dzienne sposobów linkowania, nie komentuje się ofert itd. Generalnie, przepraszam za mało polityczny język, że nie sra się we swoje gniazdo. Ci, którzy od tej reguły odstępowali, byli najczęściej piętnowani i szybko temperowani.
Co chwila widzę na FB czy G+ posty typu „Takie linki umieszcza firma X”, „Taką ofertę proponuje firma Y”, „Takie zaplecze stawia pan Z” itd. Największe na FB branżowe grupy zalewane będą wręcz wpisami tego typu. Podobne posty pojawiają się też na tablicach szanowanych w środowisku ludzi.
Czym to może być powodowane? Nie mam pojęcia. Być może ktoś będzie w stanie mi to wytłumaczyć? W ostatnich 2 latach Google dość mocno dokopało branży. Nie chcę chociaż wierzyć, że to z powodu kłopotów z pieniędzmi ze znalezieniem klientów bardzo często widać bardziej walkę ze sobą niż współpracę bądź próbę jednoczenia sił przeciw wspólnemu „wrogowi”. Po prostu nie dopuszczam do siebie tej myśli.
Nie zamierzam nikogo piętnować albo potępiać. Każdy może przecież pisać co zaledwie chce – zawsze da się odwrócić głowę sprawdź czy nie czytać:). Z wieloma osobami włączającymi się bardzo aktywnie w dyskusje na temat innych integrowałem się nie raz przy coli i innych trunkach ;) Wiele z tego typu klientów osobiście szanuję za ich doświadczenie lub dokonania. Doszło chociaż do tego, że z coraz mniejszą chęcią włączam się w jakiekolwiek dyskusje w branżowych miejscach, ponieważ często każda prowadzi co więcej samego.Bądź z tego powodu bywa mi po prostu trochę przykro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz